10 sty 2013

pracochłonny dzień

Tak, jak pisałam byłam w kinie na filmie Vasermil (klik). Nie był on fajny, nudziło mi się. Jeszcze przed rozpoczęciem babka gadała 20 minut o żydach. Myślałam, że usnę ! Jeden pozytyw - luźny dzień. Po powrocie mieliśmy wf, na którym przygotowywałam z koleżankami listę nagród na jutro. I jedna normalna lekcja - chemia.

Przed 20 wróciliśmy z babcią i dziadkiem z zakupów. To mnie wymęczyło do końca ! Jeszcze dzisiaj coś mi się stało w nogę (okolice kostek) i strasznie boli. Nie mogę chodzić :/ Za chwilę idę pod prysznic i spać, bo usypiam ^^

Budynek kina







Dzisiejszy strój złożony z kilku zdjęć :D
See ya ! :*

13 komentarzy:

  1. Kino w moim mieście wygląda identycznie O.o
    Też miałam iść na ten film, ale się rozchorowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie coś mi się wydawało !:D

      Usuń
  2. kisiel Frugo - MNIAM ! ♥♥
    a o filmie słyszałam i nawet miałam go obejrzeć...

    http://never--lookback.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. no to pracowity dzien byl i czas odpoczac:) zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię te orzeszki. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie tutaj :)
    Zapraszam do mnie, jesli zaobserwujesz i mnie o tym powiadomisz na pewno się odwdzięczę ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. bluzka i legginsy genialne <3
    ja zamierzam się wybrać do kina na Bejbi Blues.

    zapraszam c:

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, jaki kisiel, nigdy nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za komentarz. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. WILK ♥
    Oszalałam na punkcie Twojego nadruku na koszulce *.*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ! Wiele on dla mnie znaczy ;) Zapraszam do obserwacji mojego małego zakątka ^^